The Self - Esteem Academy 

Eliza Taworska

Warsztaty, które zmieniają jakość życia!

Ostatnie lata swojej pracy poświęciłam kobietom i nastolatkom, stojącym u progu kobiecości. Dlatego dla Was stworzyłam Self-Esteem Academy, abyście mogły decydować, wybierać a nie czekać na bycie wybraną. Abyście miały gotowość podążać własną drogą, pielęgnować lub odkrywać pasje i błyszczeć, jak najjaśniejsze gwiazdy. Abyście stawały się wolne w sposobie myślenia i działania i wykorzystały każdą chwilę swojego życia, jak najpiękniejszy dar. Abyście nigdy nie wierzyły innym bardziej niż sobie i pięknie wzrastały, w każdym wieku. Oddaję Wam w tym projekcie głęboką wiarę w nieograniczoną moc kobiety. Z serca.

 

Stworzyłam ten projekt   dla wszystkich Kobiet, które swoje prawdziwe życie odkładają na jutro, jakby  miało się nigdy nie skończyć i dla tych, które zamknięte w szklanym kloszu nie wierzą w swoje piękno, mądrość i wyjątkowość. 

 

Wspaniałe, zdolne i spełnione zawodowo, uwięzione  jednocześnie w powinnościowym myśleniu, stawiają zawsze innych przed sobą a ich krucha samoocena sprawia, że życie staje się zadaniem do wykonania a nie ekstatycznym tańcem. 

 

Stworzyłam ten projekt, bo zrozumiałam, że od myśli, w które wierzymy, zależy całe nasze życie. Nasze wybory, decyzje, związki, nasze życie intymne, praca, pasje, absolutnie wszystko! 

 

Każdego dnia spotykam się z kobietami, które uczą się kochać siebie, stawiać granice, uwalniać zależności i wzrastać ku wolności chwila po chwili. Poprzez pracę z przekonaniami, medytację, rozwijanie wspierającego dialogu i terapię ACT (Akceptacji i Zaangażowania) uczą się definiować najważniejsze wartości na nowo, stają się świadome, spokojne i odważne, by samostanowić o sobie, niezależnie od wieku.

 

Wiem z własnego doświadczenia, że transformacja osobiste to najtrudniejsza w życiu zmiana, pełna przeszkód, usłana kolcami. Ale możesz zacząć każdego dnia, nie oglądając się za siebie. W przeszłości niczego już nie ma. W życiu chodzi o Ciebie, zauważ to! Człowiek pełen sprzeczności bezustannie poszukuje szczęścia w chaosie. Może być wolny i zniewolony zarazem. Może tworzyć związek a w nim odczuwać pustkę i samotność. W powierzchownej stabilizacji może odczuwać lęk, irracjonalny niepokój. Wyznawać prawdę i kłamać, gdy pojawia się wszechogarniający strach lub wstyd. Ale możesz wyzwolić się ze schematów, przyjąć siebie kompletną, z pełnym wachlarzem doskonałości i niedoskonałości. Możesz przestać bać się życia i przytulić je całym sercem z wdzięcznością za wszystko, co przyszło. Za każdą cenną lekcję, która zmusza nas do tego, abyśmy wzrastali. Zachwyć się ze mną cudem stworzenia, bez zniekształceń!

 

To przygoda ku Twojej największej  transformacji, pieśń o wzrastaniu,  dla Ciebie wspaniała Kobieto! Nie czekaj  na niebo, twórz własne niebo dziś!

 

Zapraszam Cię na cykl warsztatów stacjonarnych i wyjazdowych w otoczeniu pięknej przyrody i w magicznych wnętrzach. Możesz wziąć udział we wszystkich warsztatach, które odbywają się raz w miesiącu lub wybrać jeden, najbliższy Twojemu sercu. Wszystkie moje warsztaty łączy jedno - poczucie własnej wartości, samostanowienie (Self - Esteem) oraz Bój się i rób, czyli wychodź naprzeciw, temu, co nieprzyjemne.

Jeśli chcesz wziąć udział w jednym z warsztatów, pisz do mnie śmiało w sprawie terminów, miejsca i warunków. E-mail: e.taworska@taworska.pl

Warsztaty

Po pierwsze Ja

Jak wspierać, by nie szkodzić. O kobiecej mądrości.

Kocham ciało,

w którym żyję.

Spokój jest sexy.

Dlaczego nie warto zmieniać mężczyzny, czyli o udanym związku.

Granica jest Kobietą.

1. Po pierwsze Ja - warsztat dwudniowy z elementami Self - Compassion, Self - Esteem i medytacji, które uwalniają dostęp do siebie, pomagają otworzyć się na dopuszczanie i przeżywanie emocji. Ukierunkowany na wzrost samoakceptacji, współczucia i redukcję stresu. Pozwala rozpoznać nasze schematy myślenia i funkcjonowania zależnościowego.

Kiedy toczysz bezustanną walkę o to, by być lepszą wersją siebie, zapominasz kim naprawdę jesteś. 

Życie może być ekstatycznym tańcem lub pasmem nieustającego dramatu. To Ty decydujesz, w które myślisz wierzysz i sama budzisz je do życia. 

 

Ludzie tęsknią do bajecznego jutra, wolnego od trosk, cierpienia, bólu i na zewnątrz upatrują swojego szczęścia. Nie chcą uwierzyć, że życie wolne  od cierpienia to iluzja. Kiedy się zakocham, będę szczęśliwa. Kiedy zbuduję dom, osiągnę stan trwałego szczęścia. Kiedy skończę studia, spłacę kredyt, kiedy schudnę, zmienię pracę, kiedy wyzdrowieję i zacznę zarabiać więcej.… Kiedy, kiedy, kiedy. Ale szczęście nie nadchodzi a jedynie krótka  radość i spełnienie w chwili obecnej. Tej chwili, która właśnie trwa. 

 

Nic więcej tak naprawdę nie mamy. 

 

Wszystko przemija, przychodzi i odchodzi w dobrym momencie a Twoje i moje życie jest właśnie takie, jakie ma być. Ono nie jest nam nic winne, ma na nas własny  plan. A kiedy buntujesz się i stawiasz mu opór nie możesz wzrastać. 

Zatapiając się w żalu, smutku i złości pogłębiasz problem. Puść. Nie szarp się. Opór zawsze rodzi opór. Czy  Twoje życie naprawdę musi być pełne przegranych i zwycięzców?

Pozwól sobie i innym na zachowanie czystej autonomii.  Uwolnij się od zależności. To niełatwe, wiem. Pierwsza lekcja tej pięknej transformacji nosi tytuł Oducz się wiecznego poprawiania siebie i innych.   Wtedy  przestaniesz bać się siebie prawdziwej i łatwiej będzie ci bez zaakceptować ludzi i zjawiska takimi, jakimi są. Poukładasz się ze światem

Spróbuj.

Staniesz się wolną kobietą, jak kolorowy ptak pofruniesz w niebiosa. Twoje serce wypełnione miłością do siebie samej zacznie mocniej bić. Twoja piękna twarz będzie częściej sie uśmiechać a oczy pełne życia przyciągną do Ciebie setki innych oczu. Ludzie będą pragnęli  z Tobą być, mężczyźni będą do Ciebie lgnąć a dzieci otoczone Twoją mądrością wyrosną na odważne i szczęśliwe. To Ty będziesz wybierać i decydować.

2. Kocham ciało, w którym żyję. "Psychofizjologia stresu".                         Warsztat poruszający  temat związku emocji, osobowości i temperamentu oraz sposobu przeżywania emocji z życiem  w dobrym zdrowiu.

W jaki sposób można wpłynąć na zwiększenie zaangażowania w kierunku radzenia sobie ze stresem? 

Dlaczego rys psychologiczny, nasza osobowość, temperament, przekonania i nawyki mają związek z zapadalnością na niektóre choroby i jaki wpływ ma na to stres? 

Co stres ma wspólnego z młodym i zdrowym wyglądem, pamięcią i koncentracją lub udanym życiem seksualnym?

Jak myśli i emocje wpływają na harmonijne, spokojne i bardziej zaangażowane życie? 

W medycynie trwa rewolucja w poszukiwaniu i uwzględnianiu relacji  między ciałem i umysłem i jej wpływem na choroby, na jakie współcześnie zapadamy. Rewolucja ta dotyczy roli stresu, jako głównego czynnika obniżającego jakość naszego funkcjonowania, naszą odporność i zdrowie każdej komórki ludzkiego organizmu. Osobiście mam zgodę na to, że nie da się w pełni zrozumieć choroby bez całego kontekstu człowieka - jego wczesnych doświadczeń z dzieciństwa, relacji wiążących go z innymi, umiejętności radzenia sobie ze stresem i cech osobowości. Wierzę w to, że większość chorób, na które zachorowałam w dorosłym życiu rozwinęły się w wyniku przewlekłego stresu, który często odcinał mnie od bieżącej chwili.

 

Choroby, które dotykają współczesnego człowieka wynikają z powolnego narastania uszkodzeń i zmian w organizmie. Olbrzymi wpływ na ten degradacyjny proces ma  stresu, który dzień po dniu, rok po roku, zmienia nas zdrowych, silnych, energicznych ludzi we wraki, zanim się zestarzejemy. Każda z nas pamięta szkolne czasy, gdy pokonywałyśmy stres przedegzaminacyjny. Całymi latami. Budziłyśmy się o 4 rano próbując za wszelką cenę zasnąć, ale wszystkie metody zawodziły. Oddychanie, liczenie baranów, unikanie myślenia a w efekcie pojawiała się  tylko jedna, dręcząca  myśl - już nie zasnę! Wkraczając  w dorosłe życie mamy coraz więcej powodów do poszukiwania nowych sposobów przynoszących ulgę w napięciu, kiedy spacer i basen przestają działać. Alkohol, leki nasenne, uspokajające i przeciwbólowe, ucieczka do lodówki, romans, zmiana środowiska - tylko pozornie poprawiają naszą sytuację, bo przez chwilę czujemy się lepiej. 

 

A stres drąży skałę. Nowotwory, wrzody żołądka, choroby serca, cukrzyca, choroby skóry, to tylko mały koszyczek „owoców”, które hodujemy przez wiele lat. I depresja, na którą cierpi półtora miliona Polaków. Owiana wstydem, który jest największą barierą w poszukiwaniu pomocy, pozostaje chorobą, która rozwija spustoszenie w naszym organizmie.  Negatywne nawyki myślowe i skrajne, długotrwałe przeżywanie emocji ma zgubny wpływ na ludzkie zdrowie i życie. Większość z nas, ludzi zabieganych, żyjących na autopilocie, uwikłanych w sprawy zawodowe, rodzinne powie - ok, ale świat taki przecież jest. To prawda, częścią naszej egzystencji jest cierpienie wynikające między innymi z trudnych  zdarzeń, których wszyscy doświadczamy. Życie pozbawione problemów a co za tym idzie stresu, jest iluzją. Jak zatem ochronić się przed wiecznym zachmurzeniem? Dlaczego pewne ścieżki prowadzące do osiągania spokoju są dla innych skuteczne a dla mnie nie? Jaki wpływ na sposób przeżywania stresu mają wczesne doświadczenia, wzorce rodzinne i kulturowe? O tym wszystkim dowiesz się na tym warsztacie.

 

W jaki sposób można wpłynąć na zwiększenie zaangażowania w kierunku radzenia sobie ze stresem? Dlaczego rys psychologiczny, nasza osobowość, temperament, przekonania i nawyki mają związek z zapadalnością na niektóre choroby i jaki wpływ ma na to stres? Co stres ma wspólnego z młodym i zdrowym wyglądem, pamięcią i koncentracją lub udanym życiem seksualnym? I w końcu, jak myśli i emocje wpływają na harmonijne, spokojne i bardziej zaangażowane życie?

3. Dlaczego nie warto zmieniać mężczyzny, czyli o udanym związku.

Dla wielu kobiet związek jest przestrzenią do edukacji, która trwa wiecznie lub kończy się rozstaniem. Wychowane w domach kobiet - nauczycielek podążamy ścieżką zaspokajania własnych potrzeb lub rozpoznajemy potrzeby naszych partnerów przez pryzmat naszych wyobrażeń. Mniej rozmawiamy i sprawdzamy, za to  wiemy, jak być powinno.  Uwikłane we wzorce rodzinne i kulturowe stajemy się opiekunkami, matkami lub roszczeniowymi nauczycielkami. Czy takie związki mają szansę na trwanie w szacunku i przyjaźni? Czy związki ludzi, którzy nie są wolni mogą być szczęśliwe? Zapewne zauważyłaś, że problem się pojawia, kiedy  kończy się faza stania na palcach. Skrzydła motyli przestają nas łaskotać w żołądku i zaczynamy się ożywiać, czyli pożądać partnera na własność. Pragniemy ulepić go na  wzór własny - modyfikując nieco  jego sposób myślenia, a to skarcimy go za spóźnienie, skrytykujemy pomysły zawodowe albo  nauczymy go sprzątać. O ile nasz partner ma na to zgodę, to do pewnego momentu może się ta przemiana sprawdzać. Ale co, jeśli zaczyna się podporządkowywać naszemu wzorcowi w lęku przed odrzuceniem? Albo dla świętego spokoju? Niezależnie od tego, czy czytając to zgadzasz się ze mną czy odczuwasz opór, wartościowa intymna relacja możliwa jest tylko wtedy, gdy ludzie czują się dobrze sami ze sobą i nie próbują swojego samopoczucia uzależniać od innych. To może być trudna lekcja, bo jeśli nadmiernie kontrolujesz innych, to gdzieś ze środka odzywa się strach i krucha samoocena. To może też oznaczać, że niezależnie od tego, jak udoskonalisz swojego partnera, poczucie satysfakcji będzie tylko chwilowe i z czasem znowu skupisz się na poprawianiu jego „niedoskonałości” Oczywiście, jest mnóstwo nieprawidłowości w związkach,  które wymagają stawiania granic a nawet zakończenia wyniszczającej relacji. Ten warsztat jest dla Kobiet, które zgadzają się na wgląd w siebie i wychodząc trudnościom na przeciw chcą zmienić swoje przekonania i destrukcyjne zachowania w związku i cieszyć się nim jak najdłużej. Udział w zajęciach pozwoli Ci na większy wgląd w siebie a dzięki temu rzadziej będziesz się gniewać,  bo cisza jest również formą przemocy, zaczniesz odnosić się z większym szacunkiem, przestaniesz surowo oceniać, kontrolować i krytykować swojego  partnera. Skupiając się na sobie, uwolnisz ciężar poświęcania się i wynikającej z tej postawy wiecznej frustracji. Jeśli chcesz, by Twój partner wracał do Ciebie z potrzeby serca a nie z obowiązku, aby dbał o Ciebie, dawał Ci prawo do słabości i autonomii - ten warsztat jest dla Ciebie. 

4. Jak wspierać, by nie szkodzić. O kobiecej mądrości.

Kobieta od narodzin jest słońcem, które rozgrzewa zziębnięte dłonie i zranione serca. Przytula, głaszcze i otula swoich bliskich ciepłem, nieporównywalnym z żadną mocą. Bywa jednak, że jesteśmy bezsilne i tej bezsilności nie potrafimy trwać, odbierając bliskim przestrzeń do przeżywania cierpienia. Próbując zabrać komuś cierpienie, nie pomagamy mu. Obciążamy siebie, często próbując udźwignąć to, co ponad siły. Choroba, śmierć, strata, proces starzenia, utrata pracy, zawód przyjaciela. Jak pomóc? Jak dać siłę dorosłym dzieciom, które przeżywają zawód miłosny, nie udzielając rad? Jak Wspierać przyjaciela, który stracił pracę albo ważny kontrakt? Czym dla Ciebie jest wsparcie ? Wierze, ze wsparcie nie polega na likwidowaniu cierpienia innych ludzi. Nie jest szukaniem sposobów na rozwiązywanie ich problemów. Naturalne, ze kiedy nasi bliscy cierpią , uruchamia się w nas „zadowalacz„ który sprawnie i szybko potrafi uwolnić człowieka od bólu . Poszukujemy rozwiązań , znajdujemy tysiąc sposobów , aby odwrócić uwagę bliskiej osoby od tego, co w danej chwili przeżywa . Ignorując i bagatelizując prawdziwe uczucia, nie ofiarujemy jednak wsparcia , choć z taka intencja wychodzimy mu naprzeciw. Ludzie , którzy cierpią potrzebują towarzysza , który potrafi unieść ich ból i niczego nie próbuje zmieniać . Potrzebują wiedzieć , ze jesteś przy nich i masz sile, miłość i cierpliwość do trwania w tym, co w danej chwili przezywają . Ze pozwolisz im odnaleźć własna drogę w cierpieniu. To jest ich lekcja i ich droga, najprawdziwsza , niezniekształcona. Bo tak naprawde, kiedy próbujesz zabrać komuś ból , to nie pomaga to ani jemu ani Tobie. Co się z Toba dzieje, kiedy dzwigasz ból, który nie jest Twoj ? Dbaj o siebie, jak o najlepszego przyjaciela , wtedy nauczysz się nie brać wszystkiego na siebie. Praktykuj powrót do siebie, sprawdzaj co rzeczywiście jest Twoje a co nie. Sprawdzaj , czy nie próbujesz zabrać czyjegoś bólu ze strachu . Z przekonania . To jest ogromnie trudne . Kochać , współczuć i jednocześnie pozwolić sobie oderwać ból od drugiego człowieka. Kiedy wspierasz z miłości to oznacza , ze siebie kochasz równie mocno i weźmiesz tylko tyle, by nie upaść. Na tych warsztatach nauczysz się, jak być obecnym towarzyszem i wspierać bez dawania gotowych rozwiązań i rad. 

5. Spokój jest sexy. Praktyka uważności (Mindfulness) i innych medytacji oraz praca z wewnętrznym dzieckiem. 

Możesz nauczyć się spokoju w środku chaosu. Możesz przestać nakręcać się i dramatyzować, ciągle obwiniać lub tkwić w lęku przewidując przyszłość. To, co naprawdę istnieje to chwila obecna. Na ten warsztat, który jest piękną przygodą z medytacją zapraszam wszystkie Kobiety, które pragną spokoju w umyśle i ciele. Odnajdując drogę do pięknego umysłu, Kobieta rozkwita.  Zrównoważona i spokojna staje się atrakcyjniejsza i tajemnicza. Spokój to klasa. Życie w harmonii czyni kobietę pełną wdzięku, uroku i pożądania. Ludzie lgną do Kobiet przepełnionych spokojem, bo czują się z nimi bezpiecznie i chcą nauczyć się od nich tej mądrości. Nie  czują się zniewoleni, osądzani ani kontrolowani. 

 

Spokój oznacza dobry grunt dla  głębokich i wartościowych relacji, trwałość dla miłości i wytrwałość w codzienności. Daje lepszą jakość życia, pozwala na świadome wybory i postrzeganie świata bez soczewek. Spokój topi lęk i przywraca dobry sen. Jest jak miód na zranione serce i goniący umysł. Wyzwala uśmiech i radość życia w oczach. W równowadze Kobieta staje się odważniejsza, otwarta i pewna siebie. Rozkwita w swojej kobiecości. Spokój pomaga odzyskać siebie nie tracąc prawdziwej natury, spontaniczności i radości. Pomaga rzeczom i ludziom naturalnie przychodzić i odchodzić, uczy nas odpuszczania i akceptacji świata takim, jaki jest. Kiedy zaczniesz medytować, możesz nauczyć się więcej zauważać i dostrzegać różnice między myślami a prawdą. Cisza i powściągliwość w sytuacjach, w których do tej pory angażowałaś się nadmiernie, opłacają się. Będziesz dumna, kiedy  zobaczysz, jaki masz wpływ na swoje zachowania. Spokój pozwala pięknie wzrastać, wychodzić trudnościom naprzeciw, przyjmować nowe, odważne postawy i zachowania. Jest największą siłą Kobiety. Aby się do niego dostać, trzeba spotkać się z małą dziewczynką, uwięziona głęboko, pozwolić przeżyć zamrożone emocje i przytulić, zaakceptować. 

 

Aby wziąć udział w tym warsztacie nie musisz mieć doświadczenia medytacyjnego! Nie musisz być joginką ani odkrywać ścieżek duchowych. To warsztat dla mądrych, wyjątkowych Kobiet, które doskonale radzą sobie w życiu, cenią swoją kobiecość i pragną nią obficie obdarowywać świat. Więc nie musisz zmieniać się w kogoś, kim nie chcesz być, nie musisz porzucać szpilek, koronek i tuszu do rzęs. Spokój pasuje do wszystkiego!

6. Granica jest Kobietą.

Kiedy mała dziewczynka wychowywana jest w nadmiernej surowości lub przeciwnie, granice w domu były bardzo luźne, w dorosłym życiu może przyjąć rolę kogoś, kto narodził się, by zadowalać świat. W poczuciu niedoskonałości, dążą do perfekcji w każdej dziedzinie, nie dając sobie prawa do słabości i popełniania błędów. Taka surowość względem siebie doprowadza często do wycieńczenia bliskiego wycieńczeniu maratończyka. Tak bardzo zależy jej na byciu lubianą, że poświęca siebie dla innych. Unika konfliktów, nie wyraża siebie, nie okazuje złości, rezygnuje z siebie, by inni byli zadowoleni. Dlatego pozwala, by inni decydowali za nią, ma trudności z budowaniem wartościowych, głębokich relacji, jest krytyczna wobec siebie i innych. Gotowa w środku nocy zaoferować pomoc, przeżywa frustrację w wyniku braku wdzięczności i docenienia jej starań. Naiwnie wierzy, że ma wpływ na szczęście innych ludzi i często bierze odpowiedzialność za ich emocje, dlatego nie stawia granic, nie wyraża siebie, bo myśl, że ktoś pomyśli o niej źle jest nie do zniesienia. Swoje zachowania dopasowuje do potrzeb świata zewnętrznego i w nim upatruje własnego szczęścia i spokoju. Uwikłana w zależności ze światem pragnie być akceptowana, dlatego ponad siły stara się, by inni mówili o niej dobrze. Tworzy związki z ludźmi, w których często czuje się wykorzystywana. Jak zatem nauczyć się stawiać się granice sobie i innym, by wzrastać do lepszego życia? Ta granica cierpienia , balsam, otulina to Twoje pogodzenie ze sobą. Akceptacja kończy wyniszczający stan niezgody na to, co bolesne. Życie z cierpiącym sercem z powodu niemożliwych do zrealizowania oczekiwań wobec siebie, jest jak uwięzienie w szklanej kuli bez okien. 

 

Nie czujemy zapachu kwiatów, choć widzimy, ze kwitną , nie grzejemy się w słońcu , choć nowy dzień rodzi promienie, nie możemy dotknąć przyjaznej dłoni , mimo, ze ta dłoń skierowana jest ku nam. 

 

Ludzie zależni od innych (również od opinii innych) często odczuwają wyczerpanie bliskie temu, jakie odczuwa człowiek skrajnie zmęczony fizycznie . Ale wcale nie widać po nich tego wyczerpania, ponieważ nauczyli się zachowywać pozory i z uśmiechem na twarzy idą przez życie uważając samych siebie za osoby niezwykle odpowiedzialne . U podstaw nadmiernej zależności od innych leży wiele nieprawdziwych przekonań, które skutkują charakterystycznymi postawami i zachowaniami. „Jestem odpowiedzialna za uczucia innych ludzi i ode mnie zależy ich szczęście, życie i zadowolenie innych jest ważniejsze ode mnie, muszę starać się więcej, moje szczęście zależy od innych, jestem niedoskonała , kiedy kieruje innymi czuję się bezpieczna , moje relacje z ludźmi odzwierciedlają to kim jestem, opinie innych są ważniejsze niż moje własne, abym była szczęśliwa inni muszą mnie potrzebować... Brzmi znajomo? Możesz się od tego uwolnić i zacząć żyć swoim wartościowym życiem . Możesz uwolnić się od ograniczających przekonań i nauczyć się troszczyć o innych, nie obarczając ich jednocześnie własnymi osądami. Możesz przestać kontrolować zachowania innych, nauczyć się postrzegać siebie na nowo. Możesz przestać wszystkich obwiniać i uwolnić się od własnego poczucia winy a dzięki temu będziesz swobodnie wyrażać swoje uczucia i pozwolisz na to innym. Pozwolisz sobie na omylność i niedoskonałość. Umysł , który osadza nigdy nie zazna spokoju. Kiedy nauczysz się ędziesz mógł przebaczyć sobie i innym, wypełniając miłością przestrzeń bez nadziei. Zaczniesz żyć uważnie i świadomie dziś i bez leku pójdziesz w dalsza drogę wolny od przekonań, które zabrały Ci przejrzystość.

 
 
 
 
 
 

Ośrodek Terapii Holistycznych     ul.Wileńska 14, 80-215 Gdańsk     e-mail  e.taworska@taworska.pl    TEL 530 403 003

Fundacja Global Language  BOŚ Bank  82 1540 1098 2095 9113 3438 0003

Wszelkie treści zamieszczone na tej stronie internetowej (teksty, zdjęcia itp.) podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Bez zgody autora zabronione jest m.in. powielanie treści, ich kopiowanie, przedruk, przechowywanie i przetwarzanie z zastosowaniem jakichkolwiek środków elektronicznych, zarówno w całości, jak i w części.
Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie, o którym mowa w art. 25 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.